Chociaż na rynku dostępnych jest wiele bezpiecznych, wygodnych i pięknych łóżeczek, coraz więcej rodziców świadomie decyduje się na spanie z dzieckiem. Dlaczego tak się dzieje, czym jest współspanie, czemu warto się mu przyjrzeć i co zrobić, żeby było bezpieczne?

Współspanie – lub z angielskiego co-sleeping – nie jest niczym nowym. Tak przez tysiące lat funkcjonowała prawie cała ludzkość. Samotny niemowlak nie miał zbyt dużych szans na przeżycie w czasach, kiedy człowiek codziennie musiał walczyć o przetrwanie z otaczającą go przyrodą. Natura wyposażyła noworodki w podstawowe instynkty, które od początku sugerowały im, że bezpiecznie i spokojnie można się czuć tylko w kontakcie z innymi, również podczas snu. To przeświadczenie zostało w noworodkach do tej pory. I za nim podążali i podążają rodzice na całym świecie. Co prawda na pewien czas większość „cywilizowanego świata” (Europa, Ameryka Północna, Australia) odeszła od tej praktyki, ale i tutaj powoli zaczynamy wracać do tego, co sprawdzone.

Razem nie tylko w łóżku
Główne założenie współspania to oczywiście spanie z dzieckiem. Jest kilka sposobów, żeby to osiągnąć, można więc wybrać taki, który najlepiej sprawdzi się w konkretnej rodzinie. Najbardziej oczywiste jest spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Ale tak naprawdę wystarczy, że dziecko będzie spać blisko rodziców, np. w dostawce, w koszu Mojżesza ustawionym na wyciągnięcie ręki czy nawet w swoim własnym łóżeczku, ale ustawionym na tyle blisko, żeby dać dziecku i mamie poczucie bezpieczeństwa.

Dlaczego warto zdecydować się na współspanie?
Powodów jest kilka. Przede wszystkim śpiąc z dzieckiem, jesteśmy blisko siebie. To pozwala na łatwiejsze budowanie więzi opartej na bezpiecznym przywiązaniu. Jak wynika z wielu badań, taka więź między rodzicami a dzieckiem ma pozytywny wpływ na rozwój emocjonalny. Dzieci wychowywane w bezpiecznym przywiązaniu są z reguły odważniejsze, bardziej pewne siebie i lepiej sobie radzą w stosunkach międzyludzkich.

Współspanie odpowiada też na potrzeby rodziców – pozwala im w każdej chwili sprawdzić, co się dzieje z dzieckiem. Pozwala też na więcej snu – szczególnie na początku, kiedy dziecko często budzi się w nocy, a każda minuta snu jest na wagę złota. Mama nie musi wstawać do karmienia, co znacznie łagodzi wybijanie się ze snu i pozwala szybciej zasnąć. Dzięki wygodniejszemu nocnemu karmieniu piersią więcej mam decyduje się karmić dłużej – z korzyścią dla dziecka.

Co więcej – według badań zarówno mamy, jak i dzieci, które śpią razem, mają niższy poziom kortyzolu (hormon stresu), są po prostu spokojniejsze. Również stan fizjologiczny współśpiącego dziecka jest stabilniejszy – bardziej stała temperatura ciała, regularny oddech i rytm bicia serca. To z kolei może wpływać na lepszy odpoczynek, a dzięki temu zdrowie dziecka. Biorąc wszystkie te czynniki pod uwagę, część naukowców twierdzi, że współspanie może być czynnikiem chroniącym dziecko przed nagłą śmiercią łóżeczkową (SIDS).

Potencjalne zagrożenia
Chociaż są też badania, według których co-sleeping podnosi ryzyko wystąpienia SIDS (szczególnie u dzieci poniżej 4 miesiąca życia). Ponieważ jednak diagnoza nagłej śmierci łóżeczkowej najczęściej oznacza to, że przyczyna śmierci dziecka nie jest do końca znana, ciężko jest powiedzieć, czy zgony, które nastąpiły podczas wspólnego spania, nie były wynikiem zaniedbań podstawowych zasad bezpieczeństwa. Za poparcie tej teorii może posłużyć fakt, że np. Japonia, gdzie co-sleeping jest normą, ma praktycznie najniższy procent zdiagnozowanych przypadków SIDS na całym świecie. Ważne jest też, żeby oboje rodzice zgadzali się na wpuszczenie malucha do swojej sypialni. Jeśli wspólne spanie ma być sposobem na tworzenie więzi i odpoczynkiem, nie może być powodem kłótni między partnerami. Warto pamiętać, że chociaż młodym rodzicom często wydaje się, że dziecko w małżeńskim łożu oznacza brak intymności, to jednak najczęściej rodzice, którzy świadomie podjęli decyzję o co-sleepingu, mówią, że zajęte łóżko nie jest powodem do rezygnowania z seksu – to bodziec, żeby szukać innych, często bardziej ekscytujących miejsc do jego uprawiania. Spanie z dzieckiem naprawdę może być wspaniałą przygodą i znacznie uprościć codzienne życie rodzicom i maluchowi. Pamiętajcie jednak, że to wy najlepiej znacie siebie i swoje dziecko, wybierzcie więc taki sposób na nocny odpoczynek, który najlepiej sprawdzi się w waszej rodzinie. Nikt inny nie może za was podjąć tej decyzji.

Zasady bezpieczeństwa

  • Nie śpij z dzieckiem, jeśli palisz papierosy – palenie zwiększa ryzyko problemów z oddychaniem.
  • Nie śpij z dzieckiem pod wpływem substancji zaburzających rytm snu – alkoholu, narkotyków, leków nasennych.
  • Dziecko powinno spać na plecach, na równej powierzchni – materac powinien być niezbyt miękki, prześcieradło musi dobrze przylegać. Im mniej rzeczy, w które może zaplątać się dziecko, tym lepiej. Niemowlak nie powinien również spać pod kołdrą razem z mamą czy tatą.
  • Łóżko powinno być na tyle duże, żeby każdy miał w nim wygodnie.
  • Należy zabezpieczyć wszelkie przerwy między materacami czy otwory pomiędzy materacem a ramą łóżka, żeby dziecko nie miało możliwości w nie wpaść.
  • Dziecko nie powinno spać ze starszym rodzeństwem czy z opiekunem innym niż rodzic – mogą oni nie mieć tej samej świadomości podczas snu co mama i tata.
  • Łóżko trzeba zabezpieczyć tak, żeby niemowlak nie miał możliwości z niego spaść.

Tekst: Ola Jurkowska, mama z bloga www.naszekluski.pl