Jak im zapobiegać?
Dziecko po 1. roku życia to nie mały dorosły. Wciąż wymaga specjalnego sposobu żywienia, dopasowanego do potrzeb młodego organizmu. Jak pokazują wyniki najnowszych badań, komponowanie jadłospisu juniora jest dla większości rodziców wyzwaniem. W konsekwencji najmłodsi Polacy (94% dzieci po 1. roku życia) otrzymują wraz z dietą niewystarczającą ilość witaminy D. Może to negatywnie wpłynąć na ich rozwój i przyszłe zdrowie. Jak temu zapobiec?

W pierwszych latach życia organizm ma szczególne potrzeby żywieniowe, a jednocześnie jest bardzo wrażliwy, dlatego stosowana w tym czasie dieta ma kluczowe znaczenie w programowaniu zdrowia dziecka. Nawet dobrze zbilansowany jadłospis dorosłych członków rodziny nie zawsze jest w stanie pokryć zapotrzebowanie malucha na ważne składniki odżywcze, takie jak witamina D czy żelazo. Dieta dziecka po 12. miesiącu życia w dalszym ciągu powinna się różnić od diety dorosłych i być dopasowana do wymagań jego wieku. To tak ważne, ponieważ jest podstawą jego prawidłowego funkcjonowania i rozwoju.

Znaczenie żelaza i witaminy D

Żelazo ma istotny wpływ na rozwój poznawczy, działanie układu nerwowego, procesów odpornościowych oraz wytwarzanie się czerwonych krwinek. Witamina D ma z kolei znaczenie dla wchłaniania wapnia i fosforu, dlatego jest niezbędna m.in. do prawidłowego rozwoju układu kostnego. Niedobory tych składników w pierwszych latach życia mogą powodować poważne problemy zdrowotne, jak np. anemię czy krzywicę.

Witamina D wytwarza się w organizmie człowieka m.in. pod wpływem promieni słonecznych. Tymczasem klimat panujący w naszym kraju – z przewagą pochmurnych dni – nie sprzyja syntezie skórnej. Również w letnie dni – poprzez stosowanie kremów z filtrami ochronnymi – ekspozycja na słońce nie jest równoznaczna z wytwarzaniem się witaminy D. Komponowanie zbilansowanego jadłospisu, który dostarczyłby odpowiednią ilość słonecznej witaminy i żelaza, także może być dla opiekunów wyzwaniem. Małe dziecko może wykazywać nietolerancję pokarmową lub po prostu odmawiać niektórych pokarmów. Jednocześnie, co ważne, mleko krowie nie jest dobrym źródłem tych składników, dlatego w walce z deficytami warto sięgnąć po inne rozwiązania.

Praktyczne rozwiązanie

Nowe dowody naukowe sugerują, że wzbogacone produkty, jak np. mleka modyfikowane po 1. roku życia, pomagają utrzymać u małych dzieci odpowiedni poziom żelaza i witaminy D w organizmie. To praktyczne rozwiązanie dla opiekunów, których dzieci nie otrzymują odpowiednich ilości tych składników odżywczych z innych źródeł. Obecność mleka modyfikowanego w diecie dziecka po 1. roku życia (2 kubki dziennie) aż o 78% zmniejsza prawdopodobieństwo niedoboru witaminy D, a żelaza o 58% – w porównaniu z dziećmi otrzymującymi mleko krowie[1].

Badanie zostało przeprowadzone w ścisłej współpracy z zewnętrznymi ośrodkami naukowymi pod nadzorem Oddziału Pediatrycznego szpitala w Hadze, w Holandii. Wyniki zostały omówione w styczniu br. w Polsce w artykule Jędrzeja Sarnackiego „Wpływ spożycia wzbogacanego mleka modyfikowanego na zaopatrzenie organizmu w żelazo i witaminę D u dzieci w 1.-3. roku życia” w Standardy Medyczne Pediatria 1/2017.

dr inż. Agnieszka Święcicka-Ambroziak, ekspert NUTRICIA

[1] Badanie z randomizacją, metodą podwójnie ślepej próby przeprowadzono w Niemczech, Holandii i Wielkiej Brytanii w latach 2012-2014. Badania, we współpracy z zewnętrznymi badaczami, były współorganizowane i sfinansowane przez NUTRICIA Research.

Fot. Chroma Stock

Share Button