Najczęściej karmienie piersią przebiega w sposób harmonijny i nie wiąże się z dużymi problemami. Ale, nie zawsze. Pierwszym kłopotem może być nawał pokarmu, czyli okres fizjologicznej nadprodukcji mleka. Pojawia się on najczęściej w 3-4 dobie po porodzie fizjologicznym lub 4-6 dobie po cięciu cesarskim. Najczęstsze objawy: piersi są przepełnione mlekiem, ciężkie, ciepłe, ale niebolesne. Temperatura ciała matki jest prawidłowa.

JAK PORADZIŁY SOBIE MAMY?
Skuteczne sposoby, które sprawdziły się w czasie nawału.

Kasia K.: Na początku po porodzie, kiedy miałam nawal pokarmu, pomagały ciepłe prysznice lub okłady. Dzięki temu piersi nie były tak nabrzmiałe i bolesne. Często przystawiałam malucha. Pomagały też okłady z rozbitych liści kapusty – stary, niezawodny sposób. Nie używałam laktatora, żeby ilość pokarmu jak najszybciej dostosowała się do potrzeb synka. Jeżeli pokarm zaczął lecieć, „odciągałam” do kubeczka i mroziłam – zawsze może się przydać.

Daniela K.: Często przystawiałam córkę do piersi, raz piła z jednej raz z drugiej ;) I właściwie tyle.
Agata D.: Przed karmieniem ogrzewałam pierś z nadmiarem pokarmu najlepiej ciepłą, ale nie gorącą pieluchą tetrową, a po karmieniu robiłam okłady zimne, które miały powstrzymać nadmierne produkowanie mleka i do tego też wykorzystywałam pieluchę tetrową (włożyć na chwilę do zamrażalnika mokrą pieluchę a następnie przyłożyć do piersi) ta metoda sprawdziła się przy dwóch szkrabach – także polecam.

Róża B.: Nadmiar pokarmu odciągałam laktatorem, a później mroziłam w specjalnych pojemniczkach dokładnie opisanych, by mogło się przydać później, ponieważ mleko w zamrażarce mogło przebywać od 2 tygodni do nawet pół roku. A po ok 2 miesiącach laktacja się unormowała.

Dominika W.: Po porodzie mój synek miał trudności ze ssaniem, więc nie ominął mnie nawał pokarmu. Żeby poczuć ulgę często brałam prysznic, by polewać nabrzmiałą pierś ciepłą wodą, masowałam ją oraz ręcznie odciągałam nadmiar pokarmu, by nie dopuścić do zapalenia.

Magdalena B.: Ja sobie trochę odciągałam laktatorem, a jak np. bolały to kładłam ciepłą pieluszkę tetrową albo rozbity liść kapusty.

Beata S.: Nadmiar pokarmu odciągałam laktatorem, jednak nie polecam robić tego zbyt często żeby efekt nie był odwrotny. Po kilku tygodniach piersi produkowały tyle ile dziecko potrzebuje.

Co powinnaś robić?

Przystawiaj dziecko do piersi, gdy jest głodne, ale i wtedy, gdy się przepełniają, pamiętaj o prawidłowej technice karmienia i właściwej pielęgnacji brodawek piersiowych. Przed karmieniem możesz odciągnąć nieco pokarmu, aby zmiękczyć otoczkę i ułatwić dziecku uchwycenie brodawki. Ważne jest karmienie w pozycji spod pachy, która pomaga w opróżnieniu często przepełniających się bocznych partii piersi. Po karmieniu połóż na obie piersi zimny kompres np. ze zmoczonych w zimnej wodzie pieluszek tetrowych. Jeśli przystawiasz dziecko często, a piersi nadal są przepełnione warto, „dla uczucia ulgi”, odciągnąć nieco pokarmu.