O przygotowaniu krocza do porodu położna Martyna Mączka, zwyciężczyni 2. edycji konkursu Położna na Medal. Przyszłe mamy mogą zrobić wiele, żeby dobrze przygotować się do porodu. Położna, Martyna Mączka, ambasadorka kampanii Położna na medal, radzi, że poza świadomym wyborem osoby prowadzącej ciążę albo wyborem miejsca porodu kobiety mogą również zadbać o swoją kobiecość zmniejszając ryzyko nacięcia krocza do minimum. Liczby nie kłamią. W Polsce co druga kobieta ma nacinane krocze w trakcie porodu.

Materiał prasowyW praktyce dość często zdarzają się sytuacje, w których przyszłe matki nie wiedzą dokładnie jakie skutki może mieć nacięcie krocza. Tym bardziej, cenna jest wiedza, że pęknięcia krocza jest korzystniejsze z medycznego punktu widzenia dla organizmu niż nacięcie. Dlaczego? Bo mięśnie krocza pękają w miejscu najsłabszym, najmniej ukrwionym, natomiast nacięcie krocza może powodować dodatkowe jego pękniecie, większą utratę krwi po porodzie, ale także spowolnienie procesu gojenia się ran. Do negatywnych skutków nacięcia trzeba również zaliczyć zwiększone ryzyko infekcji i osłabienie mięśni dna miednicy. Nacięcie krocza może również opóźnić wznowienie współżycia po porodzie i mieć niekorzystny wpływ na jakość życia seksualnego.
Pierwszym, najprostszym krokiem jest znalezienie ośrodka do porodu w którym odsetek nacięć krocza jest niski. Możemy też zdecydować się na poród w domu. Jeżeli z jakiegoś powodu zdecydujemy się na szpital w którym odsetek nacięć jest wysoki, warto porozumieć się z personelem i poprosić o ochronę krocza podczas porodu. Przydatna w poszukiwaniu szpitala będzie strona www.gdzierodzic.info prowadzona przez Fundację Rodzić Po Ludzku. Na stronie podane są szczegółowe statystyki wielu placówek.
Kolejnym, ważnym krokiem związanym z miejscem porodu jest zdobycie informacji z placówki jakie są szanse na urodzenie dziecka w dowolnie wybranej pozycji. W sytuacji ochrony krocza powinniśmy pamiętać o unikaniu pozycji leżącej i półleżącej na łóżku. Po wybraniu miejsca w którym zostaną uszanowane życzenia przyszłej mamy, trzeba skupić się na odpowiednim przygotowaniu własnego organizmu. Jest szereg prostych czynności, które pomagają we wzmocnieniu krocza i w polepszeniu jego elastyczności. Po pierwsze, nie możemy zapomnieć o systematycznym nawilżaniu. Stosując odpowiednie preparaty – olej z wiesiołka, olej z słodkich migdałów, olej z pestek arbuza – krocze i okolice powinny być natłuszczane po każdej kąpieli. Druga fundamentalna kwestia to masaże, w efekcie których krocze będzie bardziej elastyczne i podatne na rozciąganie.
Trzecia rzecz to regularne ćwiczenia. Ćwiczenia mięśni dna miednicy można wykonywać w sposób standardowy lub przy pomocy waginalnego balonika. Balonik stopniowo przygotowuje krocze do obwodu główki płodu. I co bardzo istotne, pozwala też na naukę świadomego rozluźniania mięśni krocza. Wszystkie wyżej wymienione czynności wykonujemy na około trzy tygodnie przed planowanym terminem porodu. Przyszłe mamy powinny jednak pamiętać, że warunkiem do ich przeprowadzenia jest brak stanów zapalnych dróg rodnych. Warto również wiedzieć, że plan porodu jest dokumentem, który pozwala na uwzględnienie tych preferencji.
Każdy poród, który przebiega w zgodzie z naturą, w pozycji wertykalnej stwarza możliwość ochrony krocza. Swoim podopiecznym często powtarzam, że w przypadku porodu, podobnie jak w każdej dziedzinie życia, systematyczny wysiłek i wzięcie spraw w własne ręce owocuje sukcesem i szansą na poród bez zbędnych interwencji medycznych.