We wczesnym dzieciństwie można zapobiec dysleksji, ale kiedy zostanie ona zdiagnozowana w wieku 10 lat, nie można jej już wyleczyć. Sprawdź, czy Twoje dziecko jest w grupie ryzyka.

Co roku przybywa dzieci z dysleksją o kolejne 4 tysiące. Jeśli ta tendencja utrzyma się, to do roku 2025 co czwarte dziecko nie będzie rozumiało co czyta. Rodzice małych dzieci mają szansę zmienić te statystyki.

Na czym polega paradoks dysleksji?

Do 6. roku życia mózg jest na tyle plastyczny, że można poprawić i przyspieszyć rozwój dziecka. Tymczasem dysleksję diagnozuje się po 10. roku życia, kiedy wprowadzenie istotnych zmian w budowie mózgu jest już niemożliwe. Zatem do 6. roku życia można zapobiec dysleksji. Kiedy jednak w wieku 10 lat u dziecka zostanie zdiagnozowana dysleksja, to nie można jej już wyleczyć.

Co wynika z definicji dysleksji?

Zgodnie z definicją Światowej Federacji Neurologów, dysleksję definiuje się jako zaburzenie rozwoju mózgu. Objawia się ono trudnościami w nauce czytania i pisania przy zastosowaniu standardowych metod nauczania. Z tej definicji wynikają dwa bardzo ważne fakty.

Po pierwsze, dysleksja jest zaburzeniem rozwoju mózgu. Zatem można jej zapobiec poprawiając funkcjonowanie mózgu wtedy, kiedy jest on najbardziej plastyczny, to jest do 6. roku życia.

Po drugie, dysleksję obserwuje się przy zastosowaniu standardowych metod nauczania. To oznacza, że dzieci, które mają predyspozycje do dysleksji nie powinny być nauczane standardowymi metodami.

Od 2009 roku wiadomo, że standardowe metody szkolnej nauki czytania w nauczaniu przedszkolnym utrudniają przedszkolakom naukę czytania i nie przynoszą spodziewanych efektów.

Jak zdiagnozować ryzyko dysleksji zanim dziecko rozpocznie naukę szkolną?

Dysleksja nie jest związana z inteligencją. Nie ma też związku z zamożnością lub standardem życia. Każde dziecko może urodzić się z wąskim, niewystarczająco rozwiniętym splotem połączeń nerwowych arcuate fasciculus w płacie skroniowym, który zgodnie z najnowszymi badaniami, może być przyczyną dysleksji.

We wczesnym dzieciństwie, a nawet w pierwszym roku życia można niechcący zaniedbać rozwój ważnych struktur funkcjonalnych w mózgu, zwiększając ryzyko problemów z nauką szkolną. Warto przy tym pamiętać, że do 6. roku życia można poprawić i przyspieszyć rozwój, ale na początek trzeba zdiagnozować słabe punkty.

Zanim dziecko rozpocznie naukę szkolną można określić, czy znajduje się ono w grupie ryzyka. Już u rocznego dziecka można zauważyć niektóre symptomy. W tym celu należy szczegółowo przeanalizować rozwój w kilku obszarach.

1. Rozwój ruchowy

Badacze rozwoju zauważyli wysoką korelację nieprawidłowości w rozwoju ruchowym z dysleksją. Pełzanie i raczkowanie odgrywają zasadniczą rolę w rozwoju intelektualnym. Odpowiadają one za ukształtowanie trzech z siedmiu struktur funkcjonalnych mózgu.

O prawidłowym ukształtowaniu mózgu świadczy jakość ruchów, dynamika i pokonywany dystans. Aby można mieć pewność, że dwie pierwsze struktury zostały prawidłowo ukształtowane, dziecko powinno pełzać bardzo dynamicznie, prawidłowym ruchem naprzemiennym na dystansie 50 metrów dziennie. W ruch musi być zaangażowana każda kończyna w jednakowym stopniu. Podobnie jest z raczkowaniem. Powinno być ono dynamiczne, naprzemienne, angażujące w równym stopniu każdą kończynę, przy czym dziecko powinno pokonywać w ciągu dnia dystans 400 metrów.

Jeśli dziecko nie osiągnęło dynamicznych ruchów i odpowiedniego dystansu w pełzaniu i raczkowaniu, to po pierwszym roku życia możemy uzupełnić rozwój trzech pierwszych struktur. W tym celu dobieramy dla dziecka specjalnie ćwiczenia i aktywności ruchowe. Zabierają one około 15 minut dziennie. Można je zrealizować w domu lub podczas spacerów.

2. Rozwój motoryczny

Jakość ruchów w rozwoju motorycznym świadczy o rozwoju mózgu. U rocznego dziecka zauważenie nieprawidłowości nie jest dla rodzica łatwe. Znacznie łatwiej określić to w wieku przedszkolnym sprawdzając, czy dziecko 3-letnie potrafi narysować kółko, 4-letnie kwadrat i krzyż, a 5-letnie trójkąt.

Niepokój powinna budzić niechęć dziecka do czynności wymagających precyzji ręki takich jak budowanie z małych elementów, nawlekanie małych koralików, lepienie, malowanie, rysowanie, wycinanie i haftowanie. U najmłodszych można zauważyć problemy z ubieraniem się, zakładaniem butów, zapinaniem guzików czy suwaka. Pamiętajmy, że do 6. roku życia rozwój można poprawić i przyspieszyć. Im szybciej znajdziemy trudności i usuniemy je, tym lepiej będzie się rozwijać dziecko.

3. Niewygaśnięte odruchy

Dziecko od urodzenia dysponuje odruchami, które pomagają w zarządzaniu ciałem. Odruchy ratują też dziecku życie w sytuacjach krytycznych. Do najbardziej znanych należy odruch Moro.

Odruchy są ważne szczególnie w pierwszym roku życia, gdy dziecko dopiero uczy się zarządzania ciałem. Później, wraz z dojrzewaniem mózgu, odruchy powinny wejść pod kontrolę wyższych ośrodków mózgu. Popularnie mówi się o wygaszaniu odruchów, ale raczej powinno się mówić o prawidłowym ich kształtowaniu.

Niestety w pierwszym roku życia dziecka rzadko jesteśmy świadomi tego, jak je kształtować. Z tego powodu u bardzo wielu dzieci przedszkolnych i szkolnych obserwuje się:

nieśmiałość,

emocjonalne zachowanie,

chorobę lokomocyjną,

problemy ze spokojnym siedzeniem i koncentracją,

kłopoty z pamięcią,

brak lęku lub nadmierny lęk przed wysokością ,

niezgrabne ruchy lub upuszczanie przedmiotów,

potykanie lub upadki,

trudności w nauce jazdy na rowerze,

zbyt intensywne reagowanie na niektóre bodźce,

brak dojrzałości ruchów gałek ocznych,

trudności w chwytaniu piłki,

tendencję do “chodzenia na palcach”,

trudności z wyobrażaniem sobie manipulowania obiektami trójwymiarowymi.

Te problemy świadczą o nieprawidłowościach w rozwoju i skutkują problemami w nauce czytania, pisania i matematyki, dlatego nie powinno się zwlekać z uporządkowaniem odruchów. Odpowiednich ćwiczeń uczę rodziców, którzy mogą wykonywać je z dzieckiem już w drugim roku życia. Im dziecko jest starsze, tym trudniejsza jest diagnoza i prawidłowe kształtowanie odruchów.

4. Czynniki genetyczne

Dysleksja jest wynikiem budowy mózgu, a tę dziedziczymy po rodzicach. Jeśli rodzic lub rodzeństwo mieli problemy z czytaniem to szanse, że dziecko będzie miało dysleksję, wynoszą ponad 60%.

Warto też sprawdzić, czy dziecko lub rodzice nie mają skrzyżowanej lateralizacji, gdyż takie osoby mają dużą trudność, aby nauczyć się czytania metodami szkolnymi.

Jak zapobiec dysleksji we wczesnym dzieciństwie?

Znalezienie słabych obszarów rozwoju jest kluczowe w walce z dysleksją. Rodzice, którzy mają odwagę spojrzeć krytycznie na rozwój dziecka i znajdą słabe obszary rozwoju, mogą te obszary wzmocnić i przyspieszyć rozwój dziecka. Można to zrobić przez odpowiednie ćwiczenia ruchowe, manualne i uporządkowanie niewygaśniętych odruchów. Warto jest już we wczesnym dzieciństwie uczyć dziecko czytać, aby ukształtować ośrodki w mózgu, które są odpowiedzialne za naukę czytania. Im dziecko jest młodsze, tym mózg jest bardziej plastyczny, a wprowadzenie znaczących zmian i poprawek w jego budowie jest łatwiejsze. Naukę czytania można rozpocząć już od urodzenia. Pamiętajmy jednak, że standardowe metody nauki czytania powinny być zarezerwowane dla dzieci szkolnych, a zatem dla dzieci 7-letnich.

zdj. Instytut Rozwoju Małego Dziecka

dr-Aneta-Czerska-fotoreakcja
dr Aneta Czerska
Instytut Rozwoju Małego Dziecka, doktor pedagogiki, matematyk, twórczyni unikalnej metody wszechstronnej stymulacji rozwoju Cudowne Dziecko, autorka książki „Czytanie dla rozwoju”, cudownedziecko.pl