Po domu na czworaka

Widok rodzica biegającego po domu na czworaka oznacza zwykle pełną śmiechu zabawę z dzieciakami. Okazuje się jednak iż jest to także doskonała pozycja do bardzo poważnych rodzicielskich zajęć. To jeden z najlepszych sposobów by zobaczyć nasz dom z perspektywy dziecka. Po co? Z głową umieszczoną 30 cm nad podłogą widać rzeczy zazwyczaj niewidoczne. Przedmioty, które dla kilkumiesięcznego malucha są fascynującą zagadką i niezwykłym wyzwaniem. Wycieczka na czworaka pozwoli nam zidentyfikować potencjalne zagrożenia i w porę usunąć je z zasięgu malucha. Na co zatem powinniśmy zwrócić szczególną uwagę rozpoczynając naszą podróż?

Schody: „niebezpieczny punkt”
Jednym z najbardziej niebezpiecznych dla dziecka miejsc w domu są schody. Do ich zabezpieczenia służą specjalne bramki ochronne. Przy wyborze bramek trzeba koniecznie zwrócić uwagę na to czy spełniają wymagania unijnej normy EN 1930 (informacja o tym znajduje się na opakowaniu). Norma nie jest niestety obowiązkowa i na rynku znajdziemy wciąż bardzo dużo produktów, które jej nie spełniają. Zdarzają się nawet bramki wyprodukowane z myślą o psach, a na aukcjach internetowych oferowane jako zabezpieczenie dla dzieci.

Testy zderzeniowe
Bramki ochronne spełniające wymagania normy EN1930 musiały zostać poddane szeregowi testów w jednym z niezależnych ośrodków certyfikujących. Norma określa precyzyjnie większość parametrów technicznych bramki ochronnej. Odległość między szczebelkami musi być wystarczająco duża aby dziecko mogło swobodnie włożyć (i wyjąć!) rączkę lub nóżkę, ale odpowiednio mała aby nie mogło przecisnąć główki. Bramka musi być tak skonstruowana aby dziecko nie mogło się na nią wspinać. Wszystkie zawiasy, klamki i inne elementy ruchome nie mogą tworzyć ryzyka przytrzaśnięcia paluszków dziecka. Farby i lakiery, którymi bramka jest pomalowana muszą być bezpieczne dla dziecka. Dzieci ząbkujące uwielbiają gryźć bramki – zwykle w tym wieku potrafią już stać oparte o bramkę i jej górna część znajduje się na idealnej wprost wysokości do masowania dziąseł. Jednym z najciekawszych i najbardziej widowiskowych sprawdzianów wykonywanych podczas certyfikacji jest „test zderzeniowy”. W bramkę zamontowaną w przejściu uderza z określoną siłą piłka lekarska imitująca rozpędzone dziecko. Aby test zaliczyć bramka nie może przesunąć się nawet o milimetr.

Rozporowa czy przykręcana?
Najbardziej popularne są bramki ochronne montowane rozporowo. Teoretycznie oznacza to, że nie wymagają one wiercenia żadnych otworów w ścianie, czy schodach. Dlaczego teoretycznie? Niestety bardzo często zdarza się, że bramka określana przez producenta jako rozporowa jest taka tylko z nazwy. Można ją bowiem zainstalować bez wiercenia ale nie spełnia ona wówczas wymagań normy bezpieczeństwa EN 1930. Nie przeszła zatem najprawdopodobniej „testu zderzeniowego” i można jej używać co najwyżej dla zwierząt. Bramka taka będzie bezpieczna dla dziecka dopiero po przykręceniu do ściany specjalnych podkładek (o wyglądzie zbliżonym do kapsla od butelki z dziurką w środku). Musimy zatem wywiercić cztery otwory, przykręcić podkładki i do nich „rozporowo” montujemy samą bramkę. Tylko w konfiguracji z podkładkami bramka spełnia wymagania normy EN1930. Informacja o tym nie jest zwykle podana na pudełku lecz w instrukcji obsługi, której wielu rodziców nie czyta.

Są na rynku dostępne bramki rozporowe, które spełniają wymagania normy EN1930 bez konieczności wiercenia i montażu podkładek. Ich cena jest jednak o kilkadziesiąt zł wyższa (solidniejsza konstrukcja, lepszej jakości materiały).

Niektóre modele bramek rozporowych wyposażone są w specjalne wskaźniki poprawnego montażu. Informują one rodzica, czy siła rozporu bramki w przejściu jest wystarczająco duża. Zdarza się, że np. stara boazeria lub cienkie płyty gipsowo kartonowe uginają się pod naciskiem bramki rozporowej. Takie ugięcie nie jest widoczne gołym okiem jednak specjalny wskaźnik natychmiast je wykaże. Bramka rozporowa może też wymagać okresowego dokręcenia z powodu różnic w wilgotności pomieszczeń latem i zimą powodujących kurczenie i rozszerzanie się konstrukcji budynku. Wskaźnik poprawnego montażu zainstalowany w bramce natychmiast ostrzeże rodziców, że bramka się poluzowała i należy ją dokręcić.

W przypadku przejść o większej szerokości lub nierównoległych ścianach konieczne jest zastosowanie bramek przykręcanych. Wymagają one wprawdzie wiercenia jednak są zazwyczaj tańsze. Mają szerszy zakres regulacji szerokości i nie posiadają progu, który bywa uciążliwy w sytuacji gdy np. w domu mieszka osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim.

Pamiętajmy, że zabezpieczenie wejścia na schody to nie wszystko. Niekiedy należy też zabezpieczyć antresolę ponieważ nowoczesne balustrady często nie uwzględniają bezpieczeństwa dzieci. Odległości między słupkami balustrady mogą być zbyt duże lub balustrada zaczyna się kilkanaście cm nad podłogą. Istnieje wówczas poważne ryzyko, że dziecko przeciśnie się między słupkami balustrady lub pod nimi. To samo dotyczy konstrukcji samych schodów. Jeśli nie posiadają one tzw. podstopnic dzieci będą omijać bramkę ochronną i wchodząc pod schody przeciskać się między stopniami (schody w kształcie litery L lub kręcone). Maluchy traktują to jako świetną zabawę.

Nietypowe schody, kominki, świąteczne choinki…
Na rynku dostępne są różne systemy, które można montować pod dowolnym kątem do ściany i rozszerzać za pomocą dodatkowych paneli praktycznie w nieskończoność. Przy ich wykorzystaniu zabezpieczymy nawet basen, ogrodowego grilla, czy świątecznie przystrojoną choinkę. Niektóre z nich można przekształcić w kojec lub dodać dowolną liczbę otwieranych furtek. Ważnym miejscem wymagającym zabezpieczenia w domu jest też kominek. Do jego ochrony służą specjalne modułowe systemy wykonane z niepalnych materiałów i pokryte farbami odpornymi na wysoką temperaturę. Ważne jest aby taką osłonę ustawić w odpowiedniej odległości od kominka (ustawiona zbyt blisko będzie się nagrzewać i dziecko oparzy się o osłonę). Powinna ona z każdej strony otaczać źródło ciepła tak aby dziecko sięgające kominka rączką lub nóżką włożoną między szczebelki wciąż nie mogło go dosięgnąć. Latem osłonę kominka można przekształcić w bramkę ochronną, kojec lub zabezpieczyć nią szerokie wyjście na taras.

O co tyle szumu?
Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że do największej liczby urazów dzieci dochodzi… w domu. Na dodatek najczęściej w czasie gdy maluchy przebywają pod opieką dorosłych. W całej Unii Europejskiej co roku w nieumyślnych wypadkach ginie ok. 10. tysięcy dzieci. W Polsce do wypadków dzieci w domu dochodzi aż 5 razy częściej niż w Szwecji czy Holandii. Zdecydowanej większości z nich można łatwo zapobiec stosując powszechnie dostępne rozwiązania.

Autor: Piotr Dmowski
Zdjęcia: Baby Dan