Przez dziewięć miesięcy ciąży zdążyłaś się przyzwyczaić, że twoje włosy są piękne, gęste i błyszczące. Dlatego przeżywasz prawdziwy szok, gdy po porodzie wypadają na potęgę, są matowe i nie chcą się układać. Wszyscy dookoła zapewniają cię, że to normalne zjawisko i że nie powinnaś się martwić. Ale jak tu się nie martwić, gdy na szczotce zostają całe pasma, a ty oczami wyobraźni widzisz siebie zupełnie łysą?!

Wyróżnia się trzy etapy wzrostu włosa: anagen, katagen i telogen. W fazie drugiej włos obumiera i przygotowuje się do wypadnięcia. Podwyższony poziom estrogenu w trakcie ciąży powoduje, że mieszki włosowe nie przechodzą w fazę katagenu, a co za tym idzie… włosy nie wypadają. Cieszysz się wyjątkowo bujną czupryną, aż nagle… znajdujesz nieprzyjemne niespodzianki w wannie, na szczotce, na poduszce tuż po obudzeniu. To oznacza, że poziom estrogenu wrócił do normy i tracisz te włosy, które nie wypadły przez dziewięć miesięcy, razem z tymi, które wypadłyby teraz. Dlatego wydaje ci się, że jest ich tak dużo. Ponadto, jeśli karmisz piersią, to wzrasta poziom prolaktyny, której nadmiar wpływa na wzmożone wypadanie. Jej negatywne działanie ustąpi, gdy skończy się laktacja.

Jak powstrzymać wypadanie włosów?

Po pewnym czasie problem powinien zniknąć samoistnie, jednak lepiej rozpocząć działania profilaktyczne. Od czego zacząć? Aby twoja fryzura szybciej doszła do siebie, odstaw na pewien czas suszarkę, prostownicę, lokówkę i środki do stylizacji. Gorące powietrze bardzo niekorzystnie wpływa na włosy, zwłaszcza te osłabione. Chociaż ułożona fryzura tuszuje w pewnym stopniu ich stan i zniszczenia, to jednak na dłuższą metę włosy będą w opłakanej kondycji. Pozwól im odpocząć – nie farbuj, nie rozjaśniaj, nie rób trwałej, postaw na regenerację. Podcięcie końcówek jest wskazane, aby fryzura nabrała świeżości. Pilnuj również odpowiedniej ilości snu oraz staraj się ograniczyć stres, który wzmaga wypadanie włosów.

Co jeść, aby mieć piękne włosy?

Na stan i gęstość włosów pozytywny wpływ ma dieta bogata w witaminy i mikroelementy. Suplementy diety powinny być tylko dodatkiem do zbilansowanego sposobu odżywiania, a nie jego substytutem. Pełnowartościowe posiłki, na które składają się m.in. pełnoziarniste pieczywo, warzywa, owoce, zdrowe tłuszcze i białko, dostarczą organizmowi wszelkich potrzebnych składników. Na włosy szczególnie dobrze wpływają ryby, owoce morza, jaja, orzechy i kasze, ponieważ są bogate w cynk, miedź i żelazo.

Jak pielęgnować włosy po ciąży?

Osłabione i przerzedzone włosy należy traktować bardzo delikatnie. Od czasu do czasu powinno się zrezygnować z silnie oczyszczającego szamponu zawierającego SLS na początku składu na rzecz produktu myjącego dla dzieci i niemowląt. I choć często nie wytwarza on takiej piany, do której jesteśmy przyzwyczajone, to jednak wystarczająco dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy. Po każdym myciu warto nałożyć odżywkę, która regeneruje włosy i ułatwia rozczesanie, a co kilka myć powinno się sięgnąć po głęboko nawilżającą maskę. Na osłabione i zniszczone włosy bardzo pozytywny wpływ ma olejowanie – podstawowa metoda pielęgnacji od wieków stosowana w Indiach i krajach arabskich. Wystarczy, że porcję oleju nałożysz na włosy i owiniesz głowę ręcznikiem – ciepło rozchyli łuski włosa i składniki odżywcze będą miały szansę w niego wniknąć. Pamiętaj, by do ostatniego płukania włosów zawsze używać chłodnego strumienia wody! Zamyka ona łuski i sprawia, że włosy są gładsze, bardziej błyszczące i mniej podatne na uszkodzenia. Aby wzmocnić wewnętrzne działanie witamin i mikroelementów, warto sięgnąć po wcierki do skóry głowy. Najpopularniejsze to wcierki ziołowe, przede wszystkim z kozieradki, czarnuszki czy pokrzywy, lecz równie popularne są orientalne oleje, które stymulują cebulki do wzrostu.

Metody babuni

W walce o piękne włosy warto spróbować sposobów naszych babć. Najpopularniejszym domowym kosmetykiem do włosów jest nawilżająca maska wykonana ze składników, które każda z nas ma w kuchni. Podstawowa receptura uwzględnia surowe żółtko, miód i śmietanę, jednak można ją modyfikować według własnych upodobań, dodając aloes, cytrynę lub oliwę z oliwek. Dodatkowo warto sięgnąć po naturalne płukanki do włosów. Najskuteczniejsza zawiera łyżkę octu i sok z połówki cytryny na pół litra chłodnej wody. Widocznie wygładza włosy i sprawia, że się przepięknie błyszczą. Dla blondynek świetnym rozwiązaniem jest płukanka z rumianku rzymskiego, która rozjaśnia włosy i nadaje im złote refleksy, natomiast brunetki chętnie sięgają po przyciemniające właściwości orzecha włoskiego.

Złoty środek

Chociaż bardzo zależy ci na poprawie kondycji swoich włosów, musisz pamiętać, by nie przesadzić z ilością używanych metod i produktów. Zwłaszcza jeśli przyjmujesz preparaty witaminowe dla mam, przed suplementacją na włosy i paznokcie skontaktuj się ze swoim lekarzem. Kosmetyków i domowych receptur na piękne włosy jest mnóstwo, jednak nie należy stosować wszystkiego naraz. Tak jak i w innych dziedzinach życia, w pielęgnacji włosów bardzo ważny jest umiar.

Jakie produkty włączyć do diety, by poprawić stan włosów?

Ziołowe herbaty – znacząco wpływają na tempo wzrostu włosów. Najpopularniejsze zioła to skrzyp i pokrzywa, jednak pozytywne efekty można zaobserwować też po kozieradce czy czarnuszce.
Siemię lniane – regularnie przyjmowane hamuje wypadanie i przyspiesza porost włosów. Dodatkowo sprawia, że pojawiają się tzw. baby hair – nowe, krótkie włoski, więc mamy namacalny dowód, że fryzura się zagęszcza. Najczęściej zalewa się je gorącą wodą i wypija z dodatkiem owocowego soku, lecz można dorzucać ziarenka do sałatek, na kanapki lub przemycać w słodkich smoothie.
Drożdże – zawierają witaminy z grupy B, które są szczególnie ważne we „włosowej” diecie. Nie tylko zmniejszają wypadanie włosów, lecz także regulują przetłuszczanie skóry głowy i hamują siwienie. Połowę kostki drożdży zalewa się wrzątkiem i odstawia do wystygnięcia. Przed wypiciem można dodać owocowego soku, miodu czy mleka, by smak był bardziej znośny.
Suplementy diety – jeśli nie masz czasu lub ochoty przygotowywać naturalnej mikstury na piękne włosy, to możesz zaopatrzyć się w kuracje w formie tabletek. Najlepiej, by zawierały witaminę A, B i H oraz ekstrakty ziołowe, np. ze skrzypu, pokrzywy czy nagietka lekarskiego.
Tekst: Anna Kojder, pasjonatka naturalnej pielęgnacji, sklep.eDrNona.pl

Share Button