Smoczek jest nieodłącznym atrybutem wielu noworodków i niemowląt. Podawany dzieciom zaspokaja potrzebę ssania oraz wycisza i uspokaja je. Zapewne jak większość mam zastanawiasz się, czy możesz bez obaw podać maluszkowi smoczek, i jaki on powinien być, aby był bezpieczny?

Współczesne mamy mają dostęp do wielu źródeł informacji. Przeszukują fora, portale internetowe czy też śledzą Instagramowe mamy. Na wszystkich tych polach toczy się dyskusja dotycząca podawania maluszkom smoczków. Zaczynają się więc one często obawiać czy podejmują słuszną decyzję, wprowadzając smoczek, bo martwią się, że zaburzy on odruch ssania i może mieć negatywny wpływ na zgryz dziecka w przyszłości. Czy mamy rzeczywiście powinny się tego obawiać? Jak to wygląda z punktu widzenia neurologopedy?

Marcelina Przeździęk, neurologopeda: Drogie mamy, nie obawiajmy się podawać swoim maluszkom smoczka. Każde dziecko jest inne i powinniśmy kierować się w swoich wyborach własnymi doświadczeniami. Pamiętajmy, smoczki są dla dzieci i powstały właśnie dla nich. Są np. dzieci, które mają dużą potrzebę ssania i nie zawsze mama może zaspokoić ją jedynie karmiąc piersią. Z licznych badań możemy dowiedzieć się, że u wcześniaków lub dzieci z dodatkowymi obciążeniami (problemy kardiologiczne, oddechowe) wprowadzenie smoczka w znaczny sposób wpływa na poprawę ich komfortu i samoregulacji, a nawet skrócenie czasu hospitalizacji. Od zawsze jednak staram się podkreślać, że smoczka uspokajającego nie należy nadużywać. Jeśli dziecko spędza ze smokiem w buzi całe dnie to, w istocie jego tzw. nadużywanie może mieć niekorzystny wpływ na rozwój funkcji pokarmowych, mowy i zgryzu.

Dobra Mama: W takim razie, jaki smoczek powinniśmy wybrać dla dziecka?

M. P.: Właściwy smoczek uspokajający powinien być dopasowany do buzi dziecka. Mamy nie powinny sugerować się tylko i wyłącznie wiekiem maluszka. Ze swojej strony dodatkowo rekomenduję, aby gumka w smoczku nie była profilowana, ścięta, a raczej spłaszczona, o symetrycznym kształcie.

DM: Czy jest coś jeszcze, na co powinna zwrócić uwagę mama, wybierając smoczek dla swojego maleństwa?

M. P.: Bardzo ważnym parametrem jest materiał, z którego jest on zrobiony. Nie polecam modnych w ostatnim czasie uspokajaczy kauczukowych. Gumka smoczka powinna być wykonana z silikonu. Dlaczego? Silikonowe, wykonane z wysokiej jakości materiału smoczki są trwalsze i łatwiejsze w utrzymaniu higieny. Dłużej trzymają swój kształt, dzięki czemu w mojej ocenie są korzystniejsze dla rozwoju zgryzu dziecka i przez to również bezpieczniejsze. Dodatkowo niewątpliwym  atutem smoczka wykonanego z silikonu jest jego hipoalergiczność, jest on trwały i bardziej odporny na odkształcenia. Jednocześnie jest on odpowiednio miękki, co nie wymaga od dzieci nadmiernego wysiłku podczas ssania, dzięki czemu szybko przynosi maluszkom ukojenie.

Kolejnym bardzo ważnym elementem, na który powinna zwrócić mama, jest tarczka smoczka. To ona w znacznym stopniu wpływa na rozwój jamy ustnej dziecka. Jaka zatem ona powinna być? Przede wszystkim lekka, bo dzięki temu będzie mniej dociskać i rzadziej się odkształcać wokół warg dziecka. Lekkie tarczki mniej obciążają zgryz, co w istotny sposób wpływa na rozwój jamy ustnej. Decydując się na zakup smoczka dla swojego maluszka, mama powinna także zwrócić uwagę czy tarczka smoczka jest odpowiednio wyprofilowana. Nie powinna być okrągła, a wyprofilowana pod noskiem, tak aby maluszek mógł swobodnie oddychać.

DM: Jaka jest Twoja rada jeśli chodzi o używanie smoczka?

M. P.: Używanie smoczka powinno być racjonalne. Co przez to rozumiem? To znaczy, smoczek powinien mieć limitowany czas użytkowania. Dodatkowo pamiętajmy, by nie zaklejać buzi dziecka smoczkiem. Pozwalajmy dzieciakom gaworzyć, wokalizować, brać rączki i zabawki do buzi. To wszystko rozwija motorykę oralną. Nie bez znaczenia dla rozwoju narządu żucia będzie dbałość o rozwój funkcji pokarmowych, czyli odpowiednie rozszerzanie diety i rozwijanie umiejętności gryzienia i żucia. Nie nadużywajmy smoczka, ale też nie bójmy się go. Jeśli dziecko pokazuje, że ssanie jest mu potrzebne w sytuacji stresu, dyskomfortu czy zmęczenia i smoczek pełni rolę uspokajającą, to zawsze będzie on lepszym wyjściem niż to, aby dziecko ssało kciuka.

DM: Podaliśmy maleństwu smoczek, więc nadejdzie też moment, w którym musimy się z nim pożegnać. Czy znasz sprawdzone rady na temat odstawiania smoczka?

M. P.: Odstawianie dziecka od smoczka to jeden z tych elementów, które powoduje, że mamy obawiają się go podać maluszkowi. Drogie mamy nie ma się czego obawiać. Pamiętajmy, każdy proces musi mieć swój czas. Każde dziecko jest inne i w inny sposób będziemy musieli podejść to tego zadania.

Uważam, że radykalne usunięcie smoczka, kiedy dziecko było z nim związane, może wyrządzić dziecku krzywdę i spowodować dyskomfort. Zachęcam, aby robić to stopniowo. Kiedy dziecko jest już starsze, warto ograniczać używanie smoczka w ciągu dnia i podawać go tylko do snu. Nie łączmy też pracy nad ograniczaniem używania smoczka uspokajającego z innymi nowościami w życiu dziecka jak pójście do żłobka czy zmiana miejsca zamieszkania. To może być już dla malucha za dużo. Bądźmy z dzieckiem i wspierajmy go.

DSC_3911-2 (1)(1)

Marcelina Przeździęk, neurologopeda, ekspert marki Canpol babies, canpolbabies.com