Koniec sierpnia i początek września to czas intensywnych przygotowań do powrotu do pracy po urlopie i szkoły po wakacjach. Dla dorosłych często wiąże się z dużymi wydatkami. Konieczne okazuje się kupienie nowych plecaków, zeszytów, ubrań. Czy równie serio podchodzimy do kwestii przeglądu i doposażenia jednośladu, który pozwoli nam bezpiecznie pokonać trasę do biura lub szkoły?

We wrześniu tradycyjnie ruch na drogach wraca do normalności. Dojazdy do biur, do szkół i przedszkoli to automatycznie większa liczba różnych pojazdów na ulicach miast i osiedli. W miastach ruch staje się zdecydowanie bardziej natężony, a to zawsze jest wyzwanie dla cyklistów – wyjaśnia Michał Zieliński, ekspert kampanii „Czas na bezpieczny rower”. Zawsze jednak podkreślam, że na szczęście nie trzeba wiele, by bezpiecznie przejechać z punktu A do punktu B na jednośladzie. Znajomość i przestrzeganie przepisów oraz pojazd w dobrym stanie technicznym – to absolutna podstawa.

Co to dokładnie znaczy? Jak powinien być wyposażony rower, by rowerzysta mógł się na nim bezpiecznie przemieszczać? Co konkretnie sprawdzić lub kupić we wrześniu dla siebie i dziecka, by zagwarantować sobie maksimum bezpieczeństwa?

Bądź widoczny!

Oświetlenie to podstawa. Każdy rower powinien być wyposażony w co najmniej jedno światło barwy białej lub żółtej z przodu, co najmniej jedno światło pozycyjne barwy czerwonej z tyłu oraz co najmniej jedno czerwone światło odblaskowe z tyłu, o kształcie innym niż trójkąt. Czyli zarówno z przodu jak i z tyłu roweru powinno się znajdować źródło światła. Należy go używać od zmierzchu do świtu (tj. wieczorem i w nocy), zawsze podczas jazdy w tunelu i w warunkach ograniczonej przejrzystości powietrza (mgła, opady deszczu lub inne okoliczności ograniczające widoczność). Używane oświetlenie nie musi emitować światła stałego. Dla poprawy widoczności i bezpieczeństwa można używać świateł migających, choć zaleca się to tylko w dzień. W nocy znacznie bezpieczniejsze zarówno dla rowerzysty jak i kierujących innymi pojazdami, jest używanie światła stałego. Lampka odblaskowa to obowiązkowy, ale też odrębny element wyposażenia.

Chroń głowę!

Bez kasku nie powinno się wsiadać na rower, choć wokół jego używania narosło wiele nieporozumień. To prawda, że prawo używania kasku nie wymaga, jednak zdrowy rozsądek podpowiada, że w niektórych okolicznościach – np. po ruchliwych ulicach – jazda w kasku jest koniecznością. Eksperci zalecają używanie kasku wszędzie tam, gdzie może to wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa rowerzysty. Ten element wyposażenia powinien posiadać odpowiedni certyfikat bezpieczeństwa i być dobrze dopasowany i zapięty. Renomowani producenci kasków stosują wiele rozwiązań wpływających na poprawę bezpieczeństwa rowerzysty: od specjalnych materiałów pochłaniających energię uderzenia, aż po elektroniczne urządzenia, wykrywające gwałtowne przeciążenia występujące podczas upadku i samodzielnie wzywające pomocy dzięki integracji z aplikacją mobilną.

Ważne, by rozmiar kasku był dobrze dopasowany do głowy rowerzysty. Najlepiej jest zmierzyć obwód głowy centymetrem krawieckim czy sznurkiem na wysokości czoła i tuż nad uszami. Przy wyborze kasku najlepiej jest sprawdzać rozmiar wyrażony w centymetrach, bo różni producenci mają różne rozmiarówki. Prawidłowo dobrany kask powinien zakrywać mniej więcej połowę czoła. Nigdy nie należy go przesuwać na tył głowy! W większości przypadków producenci wyposażają kaski w pokrętła do regulacji, pozwalające na dopasowanie w pewnym zakresie. Dobrze wyregulowany kask nie powinien zbyt mocno opinać głowy, ale nie może się na niej poruszać i przesuwać. Bardzo ważne jest również dopasowanie zapięcia kasku. Długość pasków mocujących jest zazwyczaj regulowana, dzięki czemu możliwe jest takie ich dopasowanie, żeby nie stwarzały poczucia dyskomfortu.

Podsumowując – jeśli dotychczas jeździłeś bez kasku, najwyższy czas kupić go dla siebie i bliskich.

Daj się usłyszeć!

Dzwonek to element wyposażenia wymagany przepisami prawa, dlatego musi być zamontowany i sprawny. Warto też wiedzieć, że prawo o ruchu drogowym określa precyzyjnie zasady używania sygnałów dźwiękowych. Można to robić tylko wtedy, gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. (Art. 29. PoRD), tj. w sytuacji nagłego wtargnięcia pieszego na drogę dla rowerów lub wydzieloną dla rowerów strefę drogi dla pieszych i rowerów, jeśli zachowanie pieszego lub innych uczestników ruchu wskazuje na nieprzestrzeganie przez nich zasad ruchu (zgodnie z tzw. zasadą ograniczonego zaufania) oraz w sytuacji ograniczonej widoczności (np. podczas poruszania się drogą dla rowerów w gęstej mgle).

Co jeszcze zabrać w drogę?

Nawet na krótkiej trasie warto mieć ze sobą kilka dodatkowych rzeczy, które mogą przydać się w najbardziej niespodziewanym momencie.

Apteczka naprawdę może uratować życie! Środek dezynfekujący (np. woda utleniona w żelu), plastry i opatrunek (najlepiej przystosowany do obwiązania kończyny), koc termiczny, nożyczki i leki przeciwbólowe – to nie zajmuje dużo miejsca, a powinno znaleźć się w naszej apteczce.

Oświetlenia też nigdy nie za wiele. Rynek oferuje światła nie tylko montowane do roweru, ale także wbudowane w kask lub akcesoria.

Zestaw naprawczy, tj. dobry śrubokręt, klucz imbusowy, pompka czy łatki naprawcze, też może przydać się w niespodziewanym momencie. W sklepach rowerowych można kupić także multitool rowerowy, który zajmuje niewiele miejsca, a wyposażony jest we wszystkie potrzebne narzędzia. Zerwanie łańcucha, przebicie opony, pomoc innemu rowerzyście, który znajdzie się w kłopotliwej sytuacji, będzie z takim zestawem dużo prostsze.

Także odpowiednio dobrane rękawiczki poprawiają komfort jazdy i bezpieczeństwo. Chronią przed przetarciami i odciskami, które mogą spowodować zagrożenie na drodze! Nadwyrężone dłonie mogą utrudniać sterowanie kierownicą, przepocone – ześlizgnąć się z niej. Rękawiczki uchronią przed takimi sytuacjami. W lato wybierz rękawice bez palców, z wewnętrzną amortyzacją i z dobrą wentylacją.

Na rowerze często przydaje się też… taśma szara lub izolacyjna oraz opaski zaciskowe, tzw. trytki – na pewno pomogą w przypadku uszkodzeń mechanicznych roweru.

Warto mieć jednak na względzie, że bez znajomości przepisów drogowych to, ile zainwestowaliśmy w sprzęt, będzie mało znaczące. Najlepszy kask nie zapewni nam bezpieczeństwa, gdy wymusimy pierwszeństwo lub będziemy poruszać się po drodze w niewłaściwy lub nieczytelny dla innych uczestników ruchu sposób. Znajomość kodeksu drogowego w zakresie dotyczącym poruszania się jednośladem jest tak samo ważna jak fizyczne przygotowanie sprzętu – podsumowuje Michał Zieliński.

Kampanię „Czas na bezpieczny rower” wspierają Fundacje Ander i Frankor. Partnerem akcji jest organizator cyklu wydarzeń Bike Expo. Celem wszystkich partnerów jest działanie na rzecz poprawy poziomu bezpieczeństwa rowerzystów na polskich drogach.